niedziela, 30 września 2012

Kolejne 2 tyg. za mną...

Jedyne co moge opisywać to weekendy, bo w tygodniu nic się nie dzieje... Monotonia jak zawsze.

No więc w sobote 22 września przyjechała do mnie Kasia, no cały dzień był piękny... Jak każdy spędzony z Kasią... :*  Oprowadziłem troche po Jastrzębiu i spędziliśmy dużo czasu razem ;)
Wczoraj tj. 29 września, Pojechałem do Gliwic poznać "teścia" no i... nie było źle :D Nawet fajką chciał poczęstować ;)
A dzisiaj rano... Niespodzianka... Rodzice jadą na grzyby, i jadą przez Gliwice :D No więc wykorzystałem okazje, i kolejny dzień spędziłem w Gliwicch... Choć nie było tak fajnie jak wczoraj, to i tak się ciesze z kolejnego dnia razem...

poniedziałek, 17 września 2012

Piwko, drink i spać :D

Od początku września tylko się nudze... Jedyne dni z których się ciesze to soboty :D  Cały dzień jestem z Kasią i moge się wyluzować po całym tygodniu. Czasami nie rozumiem dlaczego w sobote tak szybko leci czas.. Człowiek dopiero co się przywitał, a już musi wracać ;/ Ale i tak nie narzekam... Przez te 10h czuje się jak w niebie i moge się bawić ;)

W inne dni jedyne co mnie pociesza to piwko po szkole/praktykach i drink przed snem. Pomaga mi to oderwać się od rzeczywistości... Wieczorami najczęsciej dużo myśle... Czasami aż głowa od tego boli :D Tak jak zawsze udawało mi się oczyścić umysł, to teraz nie moge przestać myśleć o kilku rzeczach.... Choć po 5 min. już moge odpłynąć w świat myśli...

Mam dośc mocne wrażenie, że każdy dzień (pn-pt)  jest taki sam ... Te same czynności wykonuje przez 5 dni... w tej samej kolejności... Kilka razy już mi się dni pojebały... Monotonia. Może wróce do medytacji i świadomego snu... Przynajmniej będe mógł zresetować swój mózg... Sny już mi prawie nic nie dają...

środa, 12 września 2012

Koniec opierdalania....

Miałem usunąć bloga po odejściu z klanu, ale dziewczyna prosiła.... :D

Trzeba opisać wakacje... No więc tak... :

-Impreza
-Impreza
-Impreza
-Trzeźwienie
-Impreza....

I tak długo.... :D 26 lipca urodziny.  No ładnie klan mi złożył życzenia... Tylko kolejnym razem o kilka piw mniej prosze ;)

28 lipca... Całonocne świętowanie moich urodzin w gronie znajomych


7 sierpień- Poznanie pewnej dziewczyny...


13 sierpień- Wyjazd na kolonie... Bez komentarza....

27 sierpien... Wasz Damian zmienił sobie status na facebooku :D

I od tego czasu byłem kilka dni w.... Gliwicach. Tak... Jak ja chce mieć dziewczyne... to nie z Jastrzębia, tylko z 50km dalej :D

Dobra troche zmienie styl.... A więc tak....

Na koniec wakacji były dwie sytuacje, jedna zła, jedna dobra... O złej nie pisze.... A dobra to taka, że chyba sobie znalazłem dziewczyne na dłużej niż kilka dni :D Ma na imie Kasia.... No racja tak jak moja mama... ale co tam ;) Jak narazie każde spotkanie jest zajebiste i coś czuje, że bedzie jeszcze lepiej :D Dziewczyna ma zajebiste CYCKI usta...   ;) No co ja moge więcej powiedzieć... Jest dobrze, i niech będzie bardzo długo. Szkoda, że zabroniła mi palić... A czasami mam bardzo wielką ochote :D

Dzisiejszy dzień....

Pobudka o 5:00... Zbieranie się na praktyki.... Praktyki 7-13   Co robiłem?  Ciągłem druta :D Dosłownie.... Razem z Przemekiem musieliśmy segregować pręty... takie na 10-12m a jak są w stosie, to można je tylko ciągnąć :D Po praktykach przez 1h rozmawiałem z Kubą ( chłopak siostry) No gościu nie jest taki zły... pali forwardy, czyli już go lubie :D Gdy siostra wróciła ze szkoły, mogłem spokojnie iść spać... no i tak spałem do 18...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Przegląd tygodnia 4-10.06.2012

Jedno pytanie... KURWA jak?



Poniedziałek: Nudy w szkole... A po szkole wyprawa do sklepu po nowy TV ;) 10.000 zł na jebany tv.... Ale jest sterowanie głosem i rękami :D Zajebista zabawka na EURO 2012.

Wtorek: Szkoła nudy... Ustawianie TV.

Środa: Jak wyżej.

Czwartek: Spałem...aż mnie obudziła parada równości... lub coś podobnego...

Piątek: No i tu się kurwa zaczyna... Wycieczka na KWK Zofiówka... Kolonia w Bułgarii załatwiona ;) Potem szkoła ( poprawa z Podstaw Budownictwa) no i kino (film Pirania 3DD... tzn. chyba bo nie pamiętam). Co się działo w kinie? No to tak... Pomijam, że było 0,7l i 3 piwa... Podpuściliśmy koleżanki, by wypiły razem z nami.... No i się skończyło na tym: Ja i Przemek po 1 łyku a one po 3-5 :D Michasia zrobiła rozpierdol w kinie... A Patrycja... Przytuliła się do mnie i złapała za rękę ;) ogólnie było bardzo miło... Po filmie dosłownie wybiegliśmy z kina.... ( chyba ktoś z naszych rzygał?....) Autobus z Rybnika do Wodzisławia i na miejscu się ogarniamy... Przemek i Bartek musieli jechać do domu... No to zostałem z Patrycją i Michasią dla bezpieczeństwa... Patrycja chyba z milion razy mnie przepraszała (za co?) i się przytulała... Zajebista dziewczyna... tylko gdyby tyle nie piła...
Chciałem zostać z nimi dłużej ale był MECZ.... No to wracam do j-bia i oglądam ze Starszym mecz :D no piwa się ładnie lały... chyba z 10 poszło...

Sobota: Co ja robiłem w sobote?

Niedziela: Samemu z buta z centrum do Skrzyszowa... 1h ;) Czas idealny... I w sumie to tyle...


Plany na kolejny tyg? Brak... Ale w weekend moge mieć wolną chate na dłużej...

PS. Może kiedyś nakręce VLOGA ;) we wrześniu nawet fajnie wyszedł...

KURWA za 6h musze do szkoły wstawać... 5h 59min... Dobranoc

niedziela, 3 czerwca 2012

Fajka---piwo

Dni Jastrzębia... Od 15 razem z Bartkiem i Piotrkiem palimy sobie fajeczke.... Zajebiście mocna ;) aż się Bartek przewrócił...  Od 17 byłem na stadionie. Na początku spokojnie siedze z siostrą i ze znajomymi, potem ide do wujka i kilka piw poszło ;)

Widziałem chyba 100 znajomych osób...
Podchodzi jakaś laska:

-Siema Damian

-A kim ty kurwa jestes?

-Nie pamiętasz?

-Niee....

Jak można dziewczyn nie pamiętać... :D


Aktualnie pale sobie fajke... Zajebiście mocna. Czasami warto posprzątać pokój bo można fajne rzeczy znaleść... Tytoń za 100zł... chyba nie musze mówić dlaczego tyle kosztował ;)






Patrzcie co znalazłem na jasnet.pl z majówki ;)


poniedziałek, 28 maja 2012

Myślę więc jestem... No to znikam

28.05:

Wsiadam do E-3 i widze Pakera... no i się to skończyło w pociągu do Katowic...

Marysia dalej mówi ten sam tekst...




Projekt:

Sprzęt już mam... Teraz tylko kasa i znalezienie miejsca.... Przez lipiec będe pracować więc kasa wpadnie ;)


Multimedialna strona projektu dalej nie rozpoczęta... Muszę się w końcu za to zabrać. Dużo zdjęć by się przydało - czyli lustrzanka idzie w ruch... ;)












niedziela, 27 maja 2012

Czyste brzmienie

26.05   :

10:45 obudzony przez Przemka... Wysyłał na gg filmiki z Bułgarii

11:10 telefon od znajomych... Spotkanie w Katowicach...

12:00-15:00 Katowice:

Było miło... i jak się zaczęła rozróba to na maxa... Ogólnie był taki rozpierdol, że ja pierdole... Kilka osób bedzie miało przejebane....

17:00 - 21:00 wolna chałupa ;)

Zaprosiłem 4 osoby... Nikt nie przyszedł.... Wypaliłem sam 4x fajke wodną i wypiłem 2 piwa...

Jedyne co mnie jako tako trzymało, przez rozjebaniem czegoś (wkurwienie po Katowicach...) to Marysia z którą pisałem na gg...



27:05  :

Wstaje o 5:40... zaraz po wyjściu starszych do pracy... Fajka odpalona... No i co tu robić fajnego do 15?

7:30-9:40 z nudów pojechałem na Mszanę i wróciłem na piechotę...

10:00 - 14:00 "Po co rodzicom kino domowe, jak go nie używają?"  No więc przeniosłem całe kino domowe do swojego pokoju... Efekt? Zajebisty jak na 700W...

14:00 do teraz... No w sumie tylko muzyki słucham :D






Kurde co się ze mną dzieje? Zakochałem się czy co? :D... Zresztą nie jest taka zła... Nawet zajebista :D

czwartek, 24 maja 2012

Come any time you're welcome

26.Nigdy nie gadaj z kobietą przez telefon dłużej niz potrzeba, aby ją zaciągnąć do łóżka. Miej stoper obok telefonu. Jeśli trzeba to się rozłącz.
39. Jeśli kumpel stara się wyrwać laskę, to możesz mu przeszkodzić tylko w sposób, który nie pozwoli Tobie również wyrwać laski.
40.Zanim Twój pijany kumpel zdradzi swoją kobietę musisz przeprowadzić jedną interwencję. Jeśli jest w stanie stanąć na nogach, spojrzeć Ci prosto w oczy i powiedzieć "Odpierdol się!" to robi to na swoją odpowiedzialność.


Wtorek... :

Szkoła... piwo z Marysią, Kasią i Przemkiem. Potem nocka z browarami u Przemka...

Środa...:

Szkoła z kacem... Pomoc w kopaniu ogrodzenia u Przemka...Piwo w centrum Jastrzębia

Czwartek...:

Szkoła... sen... chodzenie po Jastrzębiu (bezcelowe)...




Dzisiaj zaczynam nauke tricku mentalistycznego... Taki fajny... ;) gdy opanuje do perfekcji (z miesiąć) to będzie zajebisty efekt...





Czy ja kłamie? Bardzo rzadko... A jednak co chwile jestem o to posądzany... Mówisz prawdę... a tu Ci piszą, że kłamiesz...


Doszedłem do wniosku, że czasami lepiej się nie interesować dziewczyną: fajną pod względem psychiki i ciała... Taka potrafi tylko napisać, że się nie chce kogoś zranić itp...  Kurde jakoś nie specjalnie bym się tym przejął... Dziwne też jest to, że dziewczyna nie chce by ktoś się nią interesował... No nie wiem... tu chyba chodzi o mnie... Tylko dlaczego nie chce tego napisać normalnie? A może trudno jej zrozumieć, że nie patrze non stop na cycki? Albo jeszcze lepiej... Niech napisze całkowicie wprost wszystko od A do Z...Bez zbędnego pierdolenia... Ja się nie obraże... Gdy ktoś mówi szczerze to nie mam na co się obrażać...



Mam pewien większy projekt w planach... Jak skończe może być nawet fajne ;) Ale to wymaga czasu... i kasy.

Lady shut the door!

poniedziałek, 21 maja 2012

Dzisiaj mamy poniedziałek...


Dzisiaj mamy poniedziałek, słoneczną pogodę i naukę chemii....

Dobra ale od początku...

Rano... zapierdalam z Przemkiem na nogach ze Zdroju na Moszczenicę bo jakąś małą karteczke o praktyki... Potem z Moszczenicy do centrum... na nogach. I spokojna podróż do szkoły... Na dwóch pierwszych lekcjach nas nie było... Jakoś spokojnie wychowawca to przyjął, że nas nie było na dwóch jego lekcjach (niemiecki)... Zaczynamy od zastępstwa... czyli luźna lekcja, potem biologia-nudy i PO... Ta lekcja jest jakaś dziwna... Jestem w domu... i od 14:30 miałem non stop słuchawki na uszach... nawet nie słyszałem o wypadku, który był pod moim blokiem. Jakoś bym się tym nie przejmował, gdyby nie to, że poszkodowani to bracia Marysi... Jak chcecie to możecie wejść na jej bloga... tam jest wszystko "fajnie" opisane... .


Dla wiadomości 5 osób... z którymi gadam non stop... Z Marysią się wczoraj pogodziłem- wszystko sobie wyjaśniliśmy i jest ok (będzie jak po staremu, z tym, że nie bedzię mnie wkurwiać... A ja chyba nic nie musze zmieniać )... I każdy głupi komentarz bedzie karany "karnym kutasem"


No i teraz chemia... Do nauczenia się tylko 5wzorów... ale mi się jakoś nie chce... Rano się nauczę ;)






niedziela, 20 maja 2012

Zajebiście ;)

Dzisiaj pierwszy raz od 3tyg? napiłem się piwa :D długo wytrzymałem... Z Moszczenicy do centrum pieszo z Przemkiem ( zajebiście było ;) ) w poszukiwaniu Pakera... który gdzieś tam był :D No nie został znaleziony... Potem pizza w zdroju i po 3h chodzenia jestem w DOMU ;) Wbijam sobie spokojnie do gry i kumpel do mnie, że mam już jeden problem mniej... Po dziesiątym pytaniu "o co kurwa chodzi" powiedział, że ma sobie na bloga zobaczyć... HAHAHA no i poszła wiązanka na 3h? potem chwila luzu... i kolejne 2h...
I najlepszy moment: Teamspeak

-Dobra Damian wyluzuj... Źle napisałeś i tyle... ;)

- ---------------

- Jesteś tam?

- (dźwięk zapalniczki)

- Co ty robisz?

-  (w tle) Kurwa gdzie jest jest ta jebana paczka....!!!

- Jaka kurwa paczka?

- No miałem gdzieś paczke starą na półce rzuconą...

- Fajek?

- Nie kurwa gum do żucia....

- Wiesz, że jak wejdzie ktoś z góry to wylecisz?

- Pierdole to...

5 min potem dostałem wiadomość, że jestem zawieszony na tyg...

Wiadomość na gg:

-Mówiłem, że ktoś inny może cie słuchać...

-E tam.

-Masz tą paczke?

-Nie

-No to chyba dobrze?

-Mam jeszcze tytoń z fajki wodnej ;)

-Damian... Stary prosze cie...

-Ty mi już nie zadawaj pytań...

-To po co odpowiadasz na blogu?

-Kurwa... nie wiem

-Może przeproś tą dziewczyne?

- Ile razy mam to robic?

- Raz więcej nie zrobi różnicy....


I reszta takie pierdolenie bez sensu...

Aktualnie idę się przejść... Nie Kandzy... nie ide po fajki...

piątek, 18 maja 2012

Mniam mniam... Q&A

Małe Q&A...


1. P: Damian dlaczego się tak opierdalasz?
    O: Po szkole jestem zmęczony...

2. P: Dlaczego nie byłeś na 4 ostatnich spotkaniach? 2x było w Katowicach
    O : Warszawa, Poznań odpadają na wstępie... Do Katowic mogę jechać... ale czasami nie mam czasu.

3. P: Co się z tobą dzieje? Wchodzisz bardzo rzadko, nie rozmawiasz z ogółem tylko z max 2-3 ludźmi, jesteś cały czas wkurwiony.
    O: Już jestem wykończony... Do wakacji raczej będzie ciężko...

4.  P:Gdzie się podział stary Gr0nzo?
     O: Poszedł się pierdolić....

5. P:Jak ta twoja koleżanka (Marysia) tak cię wkurwia to po co piszesz z tą dziewczyną?
   O: Nie wiem... Sam się zastanawiam

6. P:Ile dziewczyn chce cię zajebać?
    O: 3 chyba... lub 5?

7. P: Jak idą poszukiwania dziewczyny?
    O: Chujowo... Ostatnio dowiaduje się coraz lepszych rzeczy o sobie... Bezpośredniość=Problem

8: P: Czy (...)
    O: Tak i to bardzo... Ale co z tego?

9: P:Co widzę takiego w cyckach?
    O: To podnieca? Na to chyba nie ma dobrej odpowiedzi....


Co się u mnie działo? Hmm... Remont, wyjścia z kumplami, wkurwianie koleżanki w szkole... Nic ciekawego.


Jako, że nie mogę dać linka wkleje mój opis według koleżanki... (tak tej....)

"
Damian ma najwyraźniej problem z ogarnięciem zasad panujących na tym świecie i nie potrafi się zachowywać jak na porządnego faceta przystało, tylko zachowuje się jak prostak i cham. Trudno, jakoś może uda się go zmienić, zmotywować do działania... No wiecie, nienawidzę pisać o moich cyckach. Szczególnie jeżeli są one głównym tematem przez jakąś godzinę i nie da się zmienić tematu choćby nie wiem co.. Po każdej rozmowie/spotkaniu z Damianem mam ochotę zacząć nosić bluzy XXL które jednym słowem na mnie wiszą i nie podkreślają jakichkolwiek walorów.


Zajebiście... Koniec komentowanie cycków...



Po dokładniejsze info pisać na gg... lub pogadamy na ogólnym...

niedziela, 13 maja 2012

Wiem o człowieku wiele, ale nie wszystko... CYCKI :D

Dostaliście kiedyś w pysk? A dostaliście kiedyś w pysk bez powodu? No jest mniej już ludzi... Ja np. w piątek dostałem za nic :D macham sobie głową w górę i w dół... zaraz czuje uderzenie w twarz ... no nieźle... pomijam fakt, że przez ostatnie 5-10 min bawiłem się cyckami koleżanki (uderzenie CHYBA nic nie miało z tym wspólnego). Jakiś czas temu zauważyłem pewną właściwość... Ja robię głupie rzeczy, a Przemek dostaje w łeb (lub w oko, jak ostatnio)  pełna bezkarność ;)...  Przez ostatnie 2tyg w szkole bawię się cyckami i dostałem tylko jeden raz... Ale to już za daleko rękę włożyłem :D

Oglądając film "TESTOSTERON" rozwalił mnie moment gdy mówią, że wszystko kręci się "wokół dupy" . Dużo w tym racji...


Ciągle pracuje nad swoim... : Traktowaniem kobiet przedmiotowo...  Są już jakieś postępy... Już nie patrze tylko na cycki, ale też na całe ciało... no i twarz :D No i tu chce wtrącić, że jak na początku pisałem "...głową w górę i w dół..." to w tym momencie patrzyłem na twarz... nie na cycki... no i dostałem. I jaki ja mam mieć z tego wniosek? Gdy patrze na cycki to lekko je zakryje lub nie :D a gdy patrze na twarz to dostaje w łeb...


Jednak jedna teoria jest w 100% prawdziwa... Od patrzenia na cycki humor się poprawia...

wtorek, 8 maja 2012

"Magia nie istnieje. Dopóki sami jej nie stworzymy"

Czarodzieje, wróżki czy voodoo NIE ISTNIEJE. Mam nadzieje, że o tym wiesz. Nie ma ludzi, którzy latają lub robią jakieś kule ognia...1 Telepatia też nie istnieje... ale często słyszeć w TV np. o matce, która wiedziała, że jej dziecku coś się dzieje. Ja tam w żadne takie bajki nie wierze, a jak odkryje w sobie jakieś magiczne zdolności to osobiście się zgłoszę to psychiatryka ;).

Mentalizm... sztuka manipulacji, "czytania w myślach" i telekineza... Dla mentalisty to nic trudnego... A co najlepsze możliwe, i to bez używania jakiś magicznych zdolności. Czym się różni iluzjonista od mentalisty? Ten pierwszy wykorzystuje rzeczy materialne, i jest najczęściej komikiem... Mentalista wykorzystuje psychologie, i sztukę manipulowania uwagą widza...nie lubi być w centrum uwagi... jednak efekty pokazu są o wiele większe niż w przypadku iluzji...  Bardzo fajną, i efektywną "sztuczką" jest amnezja... Widz może nie pamiętać nawet swojego imienia... Po co mogę wykorzystywać te rzeczy? Można sobie samemu odpowiedzieć. Amnezje można stosować na innych i na sobie... zapomnienie całego zdarzenia wymaga dużo czasu, ale efekty są powalające... A teraz by was nie przestraszyć... Gdy osoba psychicznie się nie zgadza na zapomnienie czegoś, można najwyżej to "zamazać" na max 2-3min... w przypadku pełnej zgody osoby można zamazać całe zdarzenie "na zawsze"...  Jednak wydarzenie z mózgu nie jest usuwane... Nic z mózgu nie jest usuwane nigdy... Dlatego wystarczy mały "haczyk" by wszystko przypomnieć...

 

 



1.Św. Mikołaj też nie istnieje...






Dostałem jedno zapytanie do wcześniejszego posta- pustka,czegos brakuje z zapytaniem "a co z miłością"...

Miłość... Trudno to przypisać do podstawowych potrzeb... ale jest bardzo wysoko "zaczepiona" w umyśle człowieka... Człowiek może nawet nie jeść z powodu miłości... Więc by to znaczyło, że jest na miejscu zerowym... Trudno mi pisać na temat tak mi odległy... Napisze zaraz jak się czegoś więcej dowiem o tym zjawisku...(czyt. znajdę dziewczynę)

I na koniec kilka fajnych nutek, które "siedzą" mi w głowie:

1.The Nycer Feat Taleen - All Over The World
2.AMNESIA - Timbaland feat. Rosette & Ian Carey
3.The Nycer feat. Deeci - Losing Control

Pustka? Czegoś brakuje....


Można powtarzać czynność 2x... 5x..., ale po 100x już masz dość.  Pierwsze słowa gdy rano wstaje do szkoły? "Kolejny zajebisty dzień"... mimo, że jest w tym dużo ironii to jakoś lepiej się czuje. Poranek wygląda zawsze tak samo... Wstaje z łóżka zawsze 15min przed wyjściem... Robię kawę, pakuje się, toaleta itp, ubieram się i pije kawę... i tak od września do czerwca.  Co czuje teraz w maju? Nic a nic... Nie ma teraz żadnych emocji... ani złych, ani dobrych... Zero motywacji, brak obowiązków... nie wiem co mnie trzyma przy życiu... Może świadomość, że jutro może być gorzej? A jak ma być gorzej to chce to zobaczyć. ;)

Gdy człowiek widzi przed sobą długą drogę... idzie... jest już u celu... Zaczynasz się zastanawiać jak to szybko minęło... Podczas drogi masz świadomość, że idziesz bardzo długo, a gdy widzisz cel to wszystko było dla ciebie chwilą... którą i tak zapomnisz po kilku minutach... Do czego zmierzam? Cały dzień coś robię... Ale jak wieczorem zrobię sobie bilans tego co zrobiłem to jakoś nic ciekawego nie było, a następnego dnia nic nie pamiętam...  Równie dobrze moge stać w miejscu i nic nie robić, może mniej osób będzie cierpieć?

A może niech cierpią... świat jest okrutny i tyle... Świat jest brutalny i nic tego nie zmieni... Proste pytanie... co jest ważniejsze wygląd czy osobowość? Większość odpowie, że osobowość... ale jak kurwa przyjdzie na poważniejszą decyzje to wygląd jest nagle ważniejszy... dlaczego? My jesteśmy dobrymi ludźmi... ale tylko kurwa na papierze... Świat się zmienia, ludzie się zmieniają ale zasady pozostają te same... Najedz się, zapewnij bezpieczeństwo, no i sobie poruchaj... 3 podstawowe zasady życia... I nie ma tu różnicy kobieta czy mężczyzna... każdy ma te same pragnienia... I o ile pierwsze dwa są proste do zaspokojenia, to trzecie gdy nie jest w sposób fizyczny zaspokojony, to w psychice robi niezły bałagan... Największy upust zaspokojenia "ruchania" jest podczas snu (nawet jak nie pamiętamy snu). Umysł człowieka musi jakoś zaspokoić potrzebę i zaspokaja... Jak to naprawić? NIE DA SIĘ... trzeba z tym żyć. Można jedynie zmniejszyć działanie na psychikę - działając fizycznie... Ale prawdę mówiąc by w pełni zaspokoić pragnienie to trzeba będzie się ruchać tyle co się je... mniej więcej... rano, południe i wieczór...

Czym można się zając gdy nam się nudzi? Można denerwować innych... tak by jeszcze bardziej zjebać im życie to reszty... Jaki to ma sens? Nie ma... No to może pomoc dla tej osoby? Jednak tu są pytania: Czy chcesz pomóc?... Czy osoba chce pomocy?... Czy jesteś w stanie pomóc?... wystarczy by na jedną z tych pytań odpowiedź brzmiała NIE a już cały plan idzie w pizdu...Ja lubię pomagać innych jednak są granice kiedy pomoc jest pomocą, a nie robieniem wszystkiego za tą osobę...

Gdy osoba nie chce z tobą rozmawiać wysyła proste sygnały... Ja nie zwracam uwagi na te sygnały... Jednak często się to kończy kłótnią lub obrażeniem kogoś... Już nawet nie chodzi, by myśleć co się pisze... Gdy osoba nie chce z tobą rozmawiać, to znajdzie nawet najmniejszy punkt zaczepienia by udowodnić Ci, że jesteś złym człowiekiem... Ale jednak ja sygnały olewam... dlaczego? Jestem chyba głupi... A może coś innego mną kieruje? Może jedna z podstawowych potrzeb? Trudno odpowiedzieć...

sobota, 5 maja 2012

Kilka sekund...

... czasami wystarczy pomyśleć tylko tyle.

2 tyg w skrócie.. :


Była impreza... Nie mam pół zęba, przyszedłem najebany do domu, miałem przejebane.

Było wypracowanie z polaka- pomaga mi najmniej oczekiwana osoba.

Kilka kłótni z Marysią.1

Dopłata do abonamentu 70zł.2

3 maja spędzony na stadionie. ;)

A co dzisiaj?


Z lóżka wstałem o 12:00... 12:30-13:20 biegałem,  i rozmowa na mumble (w sumie do teraz) z 10 zajebistymi ludźmi. Jedna z tych osób to psycholog... więc miałem przez 2h czasu na dość mocne przemyślenie spraw... Jakie są Jego wnioski?

-Damian... ty KURWA nie myślisz co robisz... Planujesz i analizujesz to co zrobiłeś, ale to co robisz aktualnie jest nieprzemyślane. ( to wiele wyjaśnia). Może i jesteś najlepszym strzelcem w klanie i potrafisz to co inni nie, ale podczas gry ty traktujesz wszystkich jak wrogów. Twoja pozycja nie pozwala Ci na pomyłkę, lecz w realnym świecie masz więcej czasu na zastanowienie się nad działaniami. Tu Cię nie ogranicza 1-2s...  Znalezienie dziewczyny może ci pomoże ;)  (i tu był jeszcze 20minutowy tekst dlaczego)

-Nie denerwuj już mnie hehehehe

- Dlaczego nie jesteś na treningu?

-Spokojnie, muszę przemyśleć czy teraz trenować. ;)

-Chyba mnie nie zrozumiałeś...

- oj tam oj tam ;)



Teraz mam nocke filmów: Cała seria Szybcy i wściekli ;)

 


1.Czasami mam chęci... nawet wielkie pogadać, ale zaczyna mnie to już denerwować... Zawsze to ja jestem ten ZŁY... Nic nie robię - jest źle, robię coś - jest gorzej... Wkurwiłem się dość mocno, bo poprosiłem o pomoc przy napisaniu wypracowania z polaka i gówno z tego miałem... Życie uratowała mi koleżanka... Przyznaje raz przegiąłem.... przeprosiłem... a i tak dalej jest źle...
2. Stan darmowy w PLAY nie obejmuje sms...



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Troche o psychologii....

Po tylu książkach wypadało by się jakąś wiedzą podzielić.


1.Oczy


 Strach, zainteresowanie,złość?

 Oczy są pięknym narządem. Nie mamy żadnego wpływu, na to jak się zachowują. A najpiękniejsze jest to, że oczy potrafią nam dużo powiedzieć o drugiej osobie.

 Niemożliwe? A jednak. Gdy źrenice się powiększają znaczy: Mało światła dociera do oka, człowiek jest czymś zainteresowany lub jest przestraszony...(Z oczu można wyczytać 6 podstawowych emocji)

 O ile pierwsze jest normalne, to jak można wytłumaczyć pozostałe dwie reakcje? Więc tak:

Zainteresowanie: Źrenice się powiększają z powodu próby zwiększenia ilości informacji które docierają do mózgu... Człowiek stara się dostrzec każdy szczegół. Nawet podczas rozmowy, gdzie nie jest wymagane zainteresowanie obrazem - można zobaczyć zmiany. Ludzkie oczy podczas zainteresowanie poruszają się powoli, i często w określony sposób (tylko gdy osoba jest zainteresowana w dość mocny sposób, gdy ruchy są chaotyczne osoba raczej nas nie słucha). Warto jednak pamiętać, by nie rozpraszać wzroku drugiej osoby, może to zostać źle przyjęte przez podświadomość.

Zastosowanie? Raczej się przydaje gdy się o czymś opowiada. Gdy rozmówcy to nie interesuje lepiej urwać i zmienić temat.

Strach: Podobnie jak w zainteresowaniu... Różnica polega na tym, że ruchy gałek ocznych są szybkie i nawet gdy osoba patrzy się prosto nam w oczy, można zobaczyć wibracje w oku. Móżg próbuje zdobyć największą ilośc informacji o wrogu.

Zastosowanie? Gdy chcemy by ktoś czuł strach wystarczy dłużej przytrzymać drugą osobe w tym stanie. (czasami ludzie reagują w sposób agresywny, jednak gdy podczas "patrzenia" nie bedziemy prowokować kogoś powinno być ok). A co jak nie chcemy by inna osoba czuła strachu? Najlepiej samemu troche opuścić wzrok. (Można na wargi. Ale nie na cycki!(jak jestes facetem i gadasz z dziewczyną)). Można dodatkowo jeszcze uspokoić słowami. Staraj się nie używać słów "nic ci nie zrobię"!! Te zdanie jest negacją, słysząc to człowiek zaczyna się bardziej bać!... Najlepiej użyć słów w stylu: wyluzuj, spokojnie itp. Słowo krótkie i łatwe do zrozumienia.

Po 2 tyg...



Przez 2 tyg. przez które nie pisałem -nic się szczególnego nie działo.... Kilka spokojnych imprez.

A co działo się dzisiaj? Przychodzę do domu po szkole i padam na łóżko... Czuje, że coś mi wibruje w kieszeni... Przestało... I po raz kolejny... Wypadało by odebrać. ;) Patrze na telefon a tam fotka Marysi... no spoko mogę odebrać, raczej mi nic nie zrobi :D Skończyło się na tym, że po 5min piłem z Kasią i Marysią 2 piwa na klatce w bloku :D

Co teraz robię? Musze się uczyć... Ale spokojnie, ja się nigdy nie uczę ;)

wtorek, 10 kwietnia 2012

No to polewamy...

Śmigus-dyngus...
                                         Jastrzębie o 8:00
                                          Śniadanie u Przemka :D

8:16 autobus do Przemka. W 4 osoby(Ja, Bartek,Piotrek,Przemek) zarobiliśmy 80zł, 4 czekolady, ciastka, banany i pomarańcze :D

Do 16:00 był spokój... A teraz jest tylko gorzej ;)

Spokojne zakupy... Teraz pytanie... Jak ja to wniose do domu... Kasia mówi, że może to wziąść i przynieść o 18:00 do mnie... Oferta nie do odrzucenia :D

Stan... 2x 0,5 wódka, likier, tabasco, sok:pomarańczowy i pomidorowy


Kasia idzie do domu... Marysia dzwoni.... Jest problem z wyjściem z domu? (nie pamiętam ) Idziemy z Przemkiem załatwić by wyszły... No i się zaczyna rozpierdol.
Alko znalezione przez starszą od Marysi... No i dupa.... Odda nam po 18stce lub starszym.... Kurwa dzwonie po siostre (19lat)... Jej nie odda...no chyba to są jakieś kurwa mać jaja... Dobra... desperat...
-Wujek... Jest problem...(taki wielki skrót)

18:20

Alko odzyskane (choć i tak było troche problemów)... Wujek mimo, że chciałem mu dać 0,5 to nie wziął :D

Idziemy do mnie.... Przemek dzwoni do Karoliny, czy nie wpadnie się czegoś napić ;D
Zaraz telefon od Marysii czy mogą wbić...(chyba jakąś kare miały, czy coś... ogólnie ta wizyta była nieoficjalna)

Robimy coś, co miało być drinkiem "sex on the beach" ale wyszło jak zawsze :D


23:30... Teraz się by się kończyła impreza, gdyby się odbyła...

Z Przemkiem pełna kultura... z kieliszków wódka... no i hit! Krwawa Marry(sok pomidorowy, Tabasco i wódka) Kurwa... jakie mocne...

Edit: Urodziny mam teraz dnia 9 kwietnia... Szkoda... 26lipiec w wakacje... Można zrobić zajebistą imprezę
Edit 2: U siostry mam zajebiście duży dług....
Edit 3:  Raczej szybko dziewczyny nie przyjdą na imprezę...



A teraz został obalony WIELKI MIT!!!:

Ludzie mówią, że nigdy nie zostaje alkohol po imprezie.... a jednak została nam połowa 0,5... Już nie daliśmy rady....




Ale Kac....

Wczoraj testowałem swoją medote wywierania wpływu przez sms... Ale nie wiem czy działa czy nie... :D

Jak tak patrze na swoje zdanie z pierwszego wpisu "Teraz trzeba wrócić do żywych ;)" to mi się kurwa śmiać chce :D

niedziela, 8 kwietnia 2012

Nudy

Człowiek wstaje o 12:30 i nic nie robi cały dzień ;) Wieczorem dobre piwo i drink z Jack Daniel's.

sobota, 7 kwietnia 2012

Nowy dzień?

Jak ja witam nowy dzień? Jest 2:00 wiec wypadało by iść spać :P

Jak prawie codziennie... kolejny wieczór przegadany z Marysią(do 1:30)i Przemkiem(do 22:30). :D Lubię te rozmowy, można się pośmiać i mimo głupich tekstów- nikt nie robi problemów.

Dobranoc :P


piątek, 6 kwietnia 2012

basen

Basen w Pawłowicach... Nudy... Od jakiegoś czasu mam dość tych basenów.(to się robi nudne) Aktualnie siedzę na przystanku w Pawłowicach i czekam na transport.

Amarena

Zawsze starałem się pić alkohol z przynajmniej średniej półki... 4.04.2012 Ja wraz z Marysią i Kasią postanowiliśmy kupić "jabole". Jak to opisać? Hmmm w skrócie tak: zapach ma jak kisiel, smak do dupy... Jedyne co poprawiło smak to miód i pomarańcza... Postanowiliśmy, że ten trunek będzie jedynie pity w skrajnych sytuacjach...

Projekt 1

Nowy początek

 Czasami trzeba zapomnieć o przeszłości. Rok pisania poszedł do śmietnika w 1s. Największy plus elektroniki to szybkość usuwania...Gdyby tak się udało w realnym świecie było by pięknie.

 Jaki jest problem ludzi, a także mój? Po wielu książkach wiem, że brak motywacji to ciężka choroba. Jak ma żyć człowiek bez motywacji?  Nazwa bloga to odpowiedź na to pytanie. Teraz trzeba wrócić do żywych ;)

 Tu widać różnice pomiędzy starym i nowym blogiem... Tam pisałem jak sam siebie zabijam, a tu tematem będzie powrót do świata normalnego.


 W blogu nie będe pisać tylko co tam u mnie słychać(ale nudyyyyy), ale będe umieszczać wpisu pomocne dla innych ludzi + jakieś zabawne sytuacje.


Kim jestem:
...urodziłem się w lipcu, dokładnie w drugiej połowie lipca 1995r.
-Zainteresowania? Psychologia... Tylko dlaczego ja jestem w technikum budowlanym? Jak to powiedział mój kolega: "no chyba cie pojebało"
-Co lubię?  Spędzać czas z dziewczynami na imprezach, wypić piwo z kolegami.
-Czy mam dziewczynę? Nie mam dziewczyny, ale szukam... chyba? hmmm... no nie wiem...

Jak opisze poprzedni dzień?
Fajna zabawa, Przemek jak zwykle przychodzi pogadać, Marysia też wbiła... Lubie takie wieczory, nawet jak się ogląda tylko film.



Dobra idę spać, zaraz będzie 2:00