Jedyne co moge opisywać to weekendy, bo w tygodniu nic się nie dzieje... Monotonia jak zawsze.
No więc w sobote 22 września przyjechała do mnie Kasia, no cały dzień był piękny... Jak każdy spędzony z Kasią... :* Oprowadziłem troche po Jastrzębiu i spędziliśmy dużo czasu razem ;)
Wczoraj tj. 29 września, Pojechałem do Gliwic poznać "teścia" no i... nie było źle :D Nawet fajką chciał poczęstować ;)
A dzisiaj rano... Niespodzianka... Rodzice jadą na grzyby, i jadą przez Gliwice :D No więc wykorzystałem okazje, i kolejny dzień spędziłem w Gliwicch... Choć nie było tak fajnie jak wczoraj, to i tak się ciesze z kolejnego dnia razem...